Lubisz banany? To po tym opisie przestaniesz…
by admin on lutego.12, 2009, under Bo warto
Pewnie wiele z nas nie zdaje sobie sprawy z tego co jedzą. Dajmy na to taki banan. Owoc dobry, egzotyczny i o ciekawym kształcie ;) Opiszę teraz mniej więcej jak wygląda import bananów do Europy co trochę zmieni Wasze podejście do samego owocu.
Pierwszym krokiem jest oczywiście zasianie drzewa bananowca na plantacjach. Kiedy banan jest dosyć duży i zielony ścina się go specjalnie do tego stworzoną pałką zakończoną ostrzem. Ważne jest żeby cała kiść została zerwana równocześnie a nie banan po bananie.
Następnie taka kiść wędruje sobie do oczyszczalni. W oczyszczalni banan jest obmywany i pakowany w kartony kiść po kiści. Następnie odrazu jest pakowany do ciężarówek z chłodziarkami żeby jak najszybciej towar zawieść do portu gdzie czeka statek płynący do spragnionych tego owocu Europejczyków.
Gdy dotrze do Europy zostaje naszpikowany chemicznym świństwem żeby szybko dojrzał i był żółty. Dlaczego dopiero teraz? Bo prawdopodobnie nie przetrwał by podróży albo leżakowania w sklepach. Ekwadorczycy zrywają banany dopiero gdy są one żółte i miękkie. W Polsce czasami skóra nie chce odchodzić bo jest niedojrzały…
Co ciekawe na świecie istnieje 80 gatunków banana. Do europy jest sprowadzany tylko jeden gatunek zwany Europejskim. Oczywiście wszystko przez to że przepisy BHP nie pozwalają na import innych gatunków.
Teraz sobie wyobraźcie że możecie jeść tylko zielone papierówki bo inne jabłka są zakazane przez władze. Fajnie?
P.S - niedojrzałe banany szybko dojrzewają w kontakcie z lateksem który to jest szeroko wykorzystywany w produkcji prezerwatyw. Ha!

